piątek, 7 kwietnia 2017

Najważniejsze życiowe priorytety

Jadę autobusem na uczelnię. Zawsze jakoś wypełniam ten czas (to w końcu prawie godzina tylko w jedną stronę!). Tym razem podcast. Ot tak, wpadłam na pomysł słuchania podcastów od czasu do czasu. Zrzuciłam kilka na telefon. Na pierwszy rzut Michał Szafrański. Nie wiem w sumie dlaczego, szczerze mówiąc, ale te tytuły mnie przyciągnęły. A ponieważ ostatnie dni były ciężkie, to padło na właśnie TEN.




Nie będę Wam streszczać podcastu. Naprawdę GORĄCO polecam przesłuchać go samemu. Jeśli nie lubisz tej formy - Michał zapewnił też transkrypcję :) Nic, tylko słuchać/czytać. Sam podcast, jeśli się nie mylę, trwa jakieś pół godzinki. Ale warto poświęcić ten czas, choćby jadąc samochodem, autobusem, sprzątając.... Nic, tylko KLIKAĆ TUTAJ :)

Postanowiłam trochę zmodyfikować opisane w podcaście kroki. Ograniczyć się do... dnia jutrzejszego. Tak. Co by było, gdyby to jutro mnie zabrakło? To mało czasu. Cholernie mało czasu. No dobra, dużo i mało - zależy od sytuacji. Ale jeśli chodzi o ustalanie i trzymanie się życiowych priorytetów - niewiele. Co można zrobić w ciągu doby? Przede wszystkim trzymać się tego, jak chcemy być zapamiętani. Zastanowiłam się nad tym. I doszłam do kilku wniosków.

  1. Uprzejmość
  2. Altruizm
  3. Własne zdanie
  4. Spełnianie marzeń
  5. Wdzięczność
Tak dużo a tak mało. Ale jak pokazać to wszystko światu tylko w jeden dzień? Nic prostszego, wystarczy niewiele, drobne gesty są najważniejsze!

Uprzejmość to naprawdę drobnostka. Ale z dużą mocą. Lubisz, kiedy się ktoś do Ciebie uśmiechnie, poda Ci długopis, który Ci upadł, prawda? Nie tylko Ty. Wystarczy powiedzieć "dzień dobry" wsiadając do autobusu. No dobra, nie działa zawsze, ale kiedy wchodzę od strony kierowcy i nie ma tłoku, a jestem jedyną osobą (lub powiedzmy jedną z trzech) wsiadającą na tym przystanku... Od razu dzień cieplejszy :) Tutaj nawet kontrolerzy biletów, po skończonej kontroli, wychodząc z autobusu, mówią "do widzenia, miłego dnia". Ok, z jednej strony to dość ironiczne ;) Ale z drugiej... :)

Altruizm nawiązuje w sumie do uprzejmości. Miło Ci, kiedy ktoś o Tobie pomyśli? Mi też. Niewyobrażalnie miło mi się zrobiło, kiedy mój chłopak obudził się prawie godzinę wcześniej niż zwykle tylko po to, żeby zjeść ze mną śniadanie, zamiast wyjdę na uczelnię. Dlatego ja wcześniej to śniadanie przygotowałam. Dlatego zawsze, kiedy jestem w domu w porze obiadowej, staram się wcelować z gotowaniem tak, żeby miał świeży, ciepły obiad i nie musiał na niego czekać. 

Własne zdanie warto mieć. Nie mówię, że trzeba sie wykłócać, że Twoja racja jest najtwojsza ;) Ale jednak warto umieć określić swoje stanowisko i je (kulturalnie!) wyrazić. To nas definiuje. To pokazuje prawdę o nas. Wyobraź sobie, że poznajesz kogoś, kto nigdy nie mówi, co sądzi na dany temat. Co o nim wiesz? Nic. Dajmy się poznać! Dzięki temu szybciej dokonamy też naturalnej selekcji znajomych, a przecież ludzie, którzy nas otaczają, stanowią bardzo ważny element naszego środowiska.


Spełnianie marzeń - trochę magii w codzienności :) Ja swoje spełniam. Nawet dzisiaj, cały dzień spędzony na robieniu tego, co potrzebowałam zrobić JA, bez proszenia się o nic nikogo, pełna niezależność. Siedzę przy biurku (wreszcie mam duże biurko!) piszę, bo lubię. Zapaliłam świeczkę zapachową - bo lubię. Piję herbatkę, w ciszy i spokoju. Bo lubię. Bo chcę. Bo mogę. Tak, właśnie tak widzę spełnianie marzeń. Oczywiście marzę też o rzeczach "dużych", ale... jak mogłabym zabrać się za realizację dużych planów, nie potrafiąc zrobić tych małych kroczków?


No i wdzięczność. Ania często o tym wspomina. Na uprzejmość odpowiadam uprzejmością. Dziękuję za każdy altruistyczny gest. Za wskazanie mi błędów w toku rozumowania, kiedy przedstawiam własne zdanie. Teraz także za poprawianie mnie, kiedy źle mówię po włosku :D I jestem wdzięczna za każdą możliwość popchnięcia do przodu swoich planów. Proste, a działa. Działa dobrze na Ciebie, zadziała dobrze na osobę, której podziękujesz. Polecam, Maja Maciejewska :D


A dla Ciebie, co jest ważne?

4 komentarze:

  1. Świetny wpis, ze wszystkim się zgadzam :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Rzeczy pozornie małe,a mogą wiele zmienić. I to na lepsze. Często wydaje się,że zmiany na lepsze są trudne,a tu taka niespodzianka. Bardzo dobry tekst. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję!
      To prawda, ludzie myślą, że potrzeba wiele wysiłku, żeby poprawić jakość czegokolwiek. Czasem to prawda. Ale zazwyczaj wystarczy niewiele.

      Usuń